sobota, 6 kwietnia 2013

''Nie wszystko jest takie jak się wydaje'' cz.3


-Hermiona! Hermiona?! Słyszysz mnie? Ocknij się! – Dziewczyna powoli otworzyła powieki. Leżała na jakiejś niewygodnej drewnianej ławce. Złapała się za głowę. Gdzie ona była? Co się stało? Jak się tu znalazła? Tyle pytań miała do zadania.
                -Panno Grenger zalecam udanie się na resztę dnia do dormitorium. Nic pani nie powinno być jednak zalecam odpoczynek. –Odezwał się Snape stojący z boku. Miał w ręku małą fiolkę z zielono-złotym płynem w środku.
-Tak… tak zaprowadzę ją… - Wyprzedził pytanie Severusa  Ron. Chłopak wziął dziewczynę pod ramię i pomógł jej wstać. Oboje zaczęli kierować się ku siódmemu piętru .Rudowłosy cały czas mówił tylko o tym jak to się on o nią nie martwił, lub jakiego strachu mu napędziła. Brunetka nie bardzo wiedziała co się stało… już drugi raz.
                -R… Ron… Co się tak dokładnie stało? Czy… Czy ty mnie uratowałeś? – zapytała nieśmiało kiedy docierali pod obraz grubej damy. Chłopak chciał cos powiedzieć i już nawet otworzył usta ale poddał się. – Ron? – pytała zniecierpliwiona.
                -T… Tak

D&H
                Nie warto się zmienić. Nie warto. Lepiej być nieczułym zimnym draniem. Przynajmniej nic i nikt nie jest w stanie cię skrzywdzić. Ale JAK (!) to możliwe że ta wredna szlama tak na mnie podziałała. Jest brudna, nieczysta, wdarła się do naszego świata. Nie ma prawa tu w ogóle żyć, w tym miejscu… co gorsza musiała rzucić jakąś klątwę. Czemu myślę o niej cały czas?
                - Dracusiu! Gdzie jesteś? –  Świetnie! Po prostu genialnie. Nawet pomyśleć nie da w spokoju. Do pokoju wtargnęła wysoka brunetka o ciemnych oczach. Miała mopsowatą twarz, pod szatą Draco dostrzegł obcisłą, czerwoną bluzkę z głębokim dekoltem w kształcie litery V. Chcąc nie chcąc młody Malfoy musiał przyznać że czarownica była hojnie obdarzona kobiecymi walorami. – Och tu jesteś kochany!... Już się martwiłam że coś się stało. Słyszałam od Tracy, że uratowałeś tą szlame… znowu. Szczerze? Najpierw myślałam że coś do niej czujesz lub coś w tym stylu. Głupia byłam prawda? Teraz do mnie dotarło, że przecież musisz jakoś ’’zapulsować” w oczach innych po tym ja wszyscy dowiedzieli się że twój ojciec był śmierciożercą. Mogłam się domyślić że będziesz litował się nad najniższym stopniem klasy czarodziejów…
                -Pansy możesz przestać o tym gadać mam dosyć! – przerwał jej monolog. – co cię obchodzi jak się dla niej zachowuje?... Teraz ja ci powiem coś szczerze, więcej jej tak nie będę traktować, Masz moje słowo. – Dziewczyna przybliżyła się tak do arystokraty że ten mógł poczuć woń jej perfum. Nie przypadła mu do gustu. Była to mieszanka cytrusów z dodatkiem róży (?), w każdym razie lekko go ta słodycz zemdliła, jednak nie dał po sobie tego poznać. Chłopaka naszła ochota ‘’pofiglowania’’ z ślizgonką. W końcu byli już razem a on nie był by sobą  gdyby takiej sytuacji nie wykorzystał. Popatrzył się na nią… Czarna musiała wyczuć na co Draco ma ochotę, bo nagle go pocałowała. Smok nie pozostawał jej dłużny i odwzajemnił jej zbliżenie. Zaczęli się przemieszczać w stronę dormitorium chłopaka nie odrywając się od siebie.  Gdy weszli już do pokoju zostawiając po sobie ścieżkę z ubrać wiodącą do łóżka blondyna. Gdy chłopak dorwał się do białego biustonosza dziewczyny przerwał im chichot.  To był Crab który jak zwykle nie raczą iść na lekcje.
                - Na co się gapisz? Wynoś się stąd! –warknął blondyn, po czym przestraszony grubas dosłownie wyleciał z pokoju. Para mogła w końcu kontynuować to co zaczęła.

4 komentarze:

  1. Trochę krótko, aż się zdziwiłam, że to już koniec. :D Poza tym bardzo fajnie. ^.^
    Oj, nieładnie, Ron to kłamczuszek. xD
    Nie znoszę Pansy. Tak po prostu. ._.
    Życzę bardzo dużo weny i czekam na kolejny rozdział. ;)

    Pozdrawiam,
    Forevertogether.

    http://forevertogetherhgdm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak krótko bo nie maiłam pomysłu na ten rozdział ale za to postaram się żeby tamten był dłuższy ^^ ... + jeżeli są jakieś inne uwagi to poproszę o wypisanie ich po prostu chcę poprawić błędy :)

      Usuń
  2. fajnie się zaczyna :) kd kolejny rozdział? :D
    och, jak Draco mógł pomyśleć, że oni są razem,..najlepiej by było gdyby w WS hermi się dowiedziała, że to nie on ją uratował (najlepiej od Harrego) a potem przy wszystkich wywrzeszczała że nigdy z nim nie będzie (z ronem) xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny rozdział postaram się dodać jak najszybciej :)

      Usuń