-Hermiona! Hermiona?! Słyszysz mnie? Ocknij się! –
Dziewczyna powoli otworzyła powieki. Leżała na jakiejś niewygodnej drewnianej
ławce. Złapała się za głowę. Gdzie ona była? Co się stało? Jak się tu znalazła?
Tyle pytań miała do zadania.
-Panno
Grenger zalecam udanie się na resztę dnia do dormitorium. Nic pani nie powinno
być jednak zalecam odpoczynek. –Odezwał się Snape stojący z boku. Miał w ręku
małą fiolkę z zielono-złotym płynem w środku.
-Tak… tak zaprowadzę ją… -
Wyprzedził pytanie Severusa Ron. Chłopak
wziął dziewczynę pod ramię i pomógł jej wstać. Oboje zaczęli kierować się ku
siódmemu piętru .Rudowłosy cały czas mówił tylko o tym jak to się on o nią nie
martwił, lub jakiego strachu mu napędziła. Brunetka nie bardzo wiedziała co się
stało… już drugi raz.
-R…
Ron… Co się tak dokładnie stało? Czy… Czy ty mnie uratowałeś? – zapytała
nieśmiało kiedy docierali pod obraz grubej damy. Chłopak chciał cos powiedzieć
i już nawet otworzył usta ale poddał się. – Ron? – pytała zniecierpliwiona.
-T… Tak
D&H
Nie warto się zmienić. Nie warto. Lepiej być
nieczułym zimnym draniem. Przynajmniej nic i nikt nie jest w stanie cię
skrzywdzić. Ale JAK (!) to możliwe że ta wredna szlama tak na mnie podziałała.
Jest brudna, nieczysta, wdarła się do naszego świata. Nie ma prawa tu w ogóle
żyć, w tym miejscu… co gorsza musiała rzucić jakąś klątwę. Czemu myślę o niej
cały czas?
-
Dracusiu! Gdzie jesteś? – Świetnie! Po prostu genialnie. Nawet
pomyśleć nie da w spokoju. Do pokoju wtargnęła wysoka brunetka o ciemnych
oczach. Miała mopsowatą twarz, pod szatą Draco dostrzegł obcisłą, czerwoną
bluzkę z głębokim dekoltem w kształcie litery V. Chcąc nie chcąc młody Malfoy
musiał przyznać że czarownica była hojnie obdarzona kobiecymi walorami. – Och
tu jesteś kochany!... Już się martwiłam że coś się stało. Słyszałam od Tracy,
że uratowałeś tą szlame… znowu. Szczerze? Najpierw myślałam że coś do niej
czujesz lub coś w tym stylu. Głupia byłam prawda? Teraz do mnie dotarło, że
przecież musisz jakoś ’’zapulsować” w oczach innych po tym ja wszyscy
dowiedzieli się że twój ojciec był śmierciożercą. Mogłam się domyślić że
będziesz litował się nad najniższym stopniem klasy czarodziejów…
-Pansy
możesz przestać o tym gadać mam dosyć! – przerwał jej monolog. – co cię
obchodzi jak się dla niej zachowuje?... Teraz ja ci powiem coś szczerze, więcej
jej tak nie będę traktować, Masz moje słowo. – Dziewczyna przybliżyła się tak
do arystokraty że ten mógł poczuć woń jej perfum. Nie przypadła mu do gustu.
Była to mieszanka cytrusów z dodatkiem róży (?), w każdym razie lekko go ta
słodycz zemdliła, jednak nie dał po sobie tego poznać. Chłopaka naszła ochota ‘’pofiglowania’’
z ślizgonką. W końcu byli już razem a on nie był by sobą gdyby takiej sytuacji nie wykorzystał. Popatrzył
się na nią… Czarna musiała wyczuć na co Draco ma ochotę, bo nagle go
pocałowała. Smok nie pozostawał jej dłużny i odwzajemnił jej zbliżenie. Zaczęli
się przemieszczać w stronę dormitorium chłopaka nie odrywając się od
siebie. Gdy weszli już do pokoju
zostawiając po sobie ścieżkę z ubrać wiodącą do łóżka blondyna. Gdy chłopak
dorwał się do białego biustonosza dziewczyny przerwał im chichot. To był Crab który jak zwykle nie raczą iść na
lekcje.
- Na co
się gapisz? Wynoś się stąd! –warknął blondyn, po czym przestraszony grubas dosłownie
wyleciał z pokoju. Para mogła w końcu kontynuować to co zaczęła.
Trochę krótko, aż się zdziwiłam, że to już koniec. :D Poza tym bardzo fajnie. ^.^
OdpowiedzUsuńOj, nieładnie, Ron to kłamczuszek. xD
Nie znoszę Pansy. Tak po prostu. ._.
Życzę bardzo dużo weny i czekam na kolejny rozdział. ;)
Pozdrawiam,
Forevertogether.
http://forevertogetherhgdm.blogspot.com/
Tak krótko bo nie maiłam pomysłu na ten rozdział ale za to postaram się żeby tamten był dłuższy ^^ ... + jeżeli są jakieś inne uwagi to poproszę o wypisanie ich po prostu chcę poprawić błędy :)
Usuńfajnie się zaczyna :) kd kolejny rozdział? :D
OdpowiedzUsuńoch, jak Draco mógł pomyśleć, że oni są razem,..najlepiej by było gdyby w WS hermi się dowiedziała, że to nie on ją uratował (najlepiej od Harrego) a potem przy wszystkich wywrzeszczała że nigdy z nim nie będzie (z ronem) xDD
Kolejny rozdział postaram się dodać jak najszybciej :)
Usuń